hd-motormania.com:

Wybierz kategorię:

Thu
29
Jun '06

Plany na weekend!!!

Decyzją całej naszej wesołej paczki postanowiliśmy spędzić weekend w campingowych klimatach. Wyruszamy w piątek wieczorem, o powrocie nic mi nie wiadomo… ;)
Podobno okolice godne zobaczenia….Atrakcją ma być basen, więc stroje kąpielowe i wszelkie inne odzienia zabronione…
Oczywiście odpowiednimi napojami będziemy chrzcili Diabelski motocykl w pełnym tego słowa znaczeniu… :)
Do uczestników wyprawy-modlitwa o dobrą pogodę do Matki Natury jak najbardziej wskazana!!!

Podaję link na stronę z informacją na temat miejsca gdzie się wybieramy:
Catskill Mountain Ranch

To by było na tyle..po powrocie z pewnością zdamy relację….

Mon
26
Jun '06

WeekEND, Piłka Kopana & ProJEKT PanHead

Powodziowe klimaty powstrzymały nas od jakiejkolwiek jazdy w weekend, jedynie nieustraszony, piekielnie wniebowzięty Diabeł pomykał, zygzakując między kroplami deszczu.

Nawet miałem okazję przewieźć swoje gnaty nieukrzyżowanym RK. Dziwnie, ale sentymentalnie.

Od kilku tygodni moje obwody neuronowe gotują się na widok tego co wyprawiają sędziowie na boiskach niemieckich stadionów, podczas trwania Mundialu 2006.
Żółto-czerwona plaga kartek, niezasłużone gole oraz karne z kapelusza zabijają to wyjątkowe w swoim rodzaju widowisko sportowe. Jedynie kibice cierpliwie zachowują się nadzwyczaj przyzwoicie. Oczywiście wszystko do czasu, jeśli w meczu agresywnej Anglii z awanturniczą Portugalią, argentyński arbiter weźmie odwet za Falklandy to dojdzie to tragedii. Wspomnicie moje słowa.

W niedzielę po obejrzeniu transmisji meczu Holendrów z piłkarzami półwyspu iberyjskiego ze skwaszoną miną udałem się do garażu w celu poprawy humoru gmeraniem przy Panheadzie. Poszło nam nawet całkiem, całkiem.

Silnik i skrzynia biegów zamocowane, przednie koło założone, tylnie prawie. Brakuje nam ćwierć-calowej tulejki na trzpień. Na szczęście mistrz Benio wytoczy mi piękną z nierdzewki. Następny etap to elektryka a później to już tylko przykręcanie reszty gratów. Oj zapowiada się niezły zbójecki Big-Twin w naszej brygadzie:

Fotki z całej sesji dorzuciłem do albumu Projekt “PanHead 2005-2006″ .

Fri
23
Jun '06

Nowy RK w RodZinIE

Stało się…za sprawa sprzyjających sił nieczystych do naszej brygady dokoptował diabelski, piekielnie czarny, glanc nowy i na dodatek klasycznie upiększony RK.

Do DIabłA: Szczerze podzielam twoją opinię, że czekać można całe życie ale po co, gdy czas tak szybko ucieka.

Gratuluję

i życzę jak najwięcej wspólnie przejechanych mil, oraz wiekopomnych wspomnień z ujeżdżania tej twojej czarnej bestii. Mam tylko jedno zastrzeżenie, z takimi RuRAMI (8 MB MPG) to możesz pomykać po niebiańskich szosach a nie piekielnych drogach naszego ziemskiego padołu. Masz 30 dni na założenie grzmiących wydechów i żadnych ale :)

Diablisko dorobiło się Foto-Albumu w naszej galerii.

Tue
20
Jun '06

Marek Prospektem American Brotherhood MC 9\11

W imieniu America Brotherhood MC 9\11 i swoim osobistym, chciałbym pogratulować Markowi za wstąpienie w szeregi klubowe. Życzę Ci powodzenia i szczerze popieram twoją decyzje. Cieszy widok kolorów na twoich plecach, zwłaszcza gdy poprzednie naszywki nie reprezentowały nic :) co można by porównać do AM MC 9\11 z wyjątkiem tej o Jane Fondzie.

“American brotherhood respects all other clubs. Our goal is to keep alive the great loss on 9/11 that each of us have felt. We don’t want people to forget the 6 people who were kill in the World Trade Center in 1993 as well as over 3000 people that were killed on 9/11/2001. As our men and women of our armed force’s fight to rid this world of the low lives that would hurt us. We support our troops and stand with them.

God bless you who fight for our freedom.”

Dodam jeszcze w ramach informacji że HBO wyemituje 11-go Września program, w którym pojawi się prezes klubu John i Paul. Ich zdjęcia można też będzie zobaczyć w TV i na plakatach rozklejonych w Nowym Jorku promujących premierę.

Mon
19
Jun '06

Niedzielny skok do wodospadu…

Kolejna tym razem gorąca i bardzo słoneczna niedziela tradycyjnie minęła pod znakiem dwóch kół…..zgraną i wesołą paczką wyruszyliśmy do Pensylwanii nad wodospady Bushkill. Na miejscu okazało się,że było warto nie tylko dla samej jazdy, ale również dla widoków, które mogliśmy podziwiać i dla orzeźwiajcego chłodu bijącego od wodospadu i skalistych ścian.

Motocyklowa fotoreporterka Kicia w akcji-tuż za mną
jacyś groźni bikerzy próbują mnie dogonić… ;)

Ale ja się ich nie boję…he he… ;)

Jak zwykle uczestnicy nie zawiedli i wykazali się rewelacyjnym, czyt. świńsko-bikerskim poczuciem humoru. Siwy doszedł do interesujących wniosków na temat “h-d kanap”.. Otóż wg Siwego motocykle dzielą się na dwa rodzaje: letnie i zimowe…zimowe to oczywiście Electry… ;) , bo należy zaznaczyć, że sezon motocyklowy trwa cały rok..czyli stwierdzam odtąd, że ten kto jeździ kanapą w zimie nie koniecznie jest emerytem…he he…dzięki Ci Siwy za to cenne dodefiniowanie… :)
Chciałam serdecznie podziękować całej grupie za wspaniały wypad, wspólnie spędzony czas przede wszystkim jazdy i do nastęnego hałasowania na szerokich drogach…Cieszy mnie, że wszyscy dotarliśmy do celu i z powrotem szczęśliwie, oby tak było zawsze…

W galerii można znaleźć najnowsze foty. Miłego oglądanka.

Mon
12
Jun '06

Wyjazd do PA

W kilku słowach chciałam zdać relacje z krótkiego wyjazdu na weekend do Pennsylvani (PA Rally on the River)

Wyruszyliśmy z Atlantic City w słoneczne sobotnie popołudnie, spotykając się ze Słoniem na drodze stanowej 476, dalej ruszyliśmy w stronę znanej każdemu 80.
Na miejsce dojechaliśmy bez większych problemów, gdzie dołączyliśmy do wesołej paczki z Pułaskiego. Trochę spóźniony i zmęczony Ząbek ( jechał z Virginia Beach) dotarł jako ostatni do naszej ekipy.

Chłopcy, jak na ostatnią noc szalonych imprez przestało, byli już w dobrych humorach, więc do naszego obowiązku należało udać się w kierunku zaopatrzenia %.
Miejsce jak na imprezę motocyklową wręcz luksusowe, basen, jacuzzi, rzeka i wiele innych atrakcji, choć trzeba przyznać - brak alkoholu w sprzedaży, zaopatrzenie we własnym kierunku, co nas trochę zaskoczyło, lecz osobiście uważam, ze całkiem niezły pomysł, gdyż nie każdy lubi tylko piwo. Wieczorem koncerty i inne atrakcje, dokonały, że czas zleciał dość szybko, a dnia następnego wyruszyliśmy na spotkanie przy grilu u Siwego, gdzie dołączyła do nas reszta wesołej ekipy HD.

Dzięki z wspaniałe jedzonka Siwy. Pozdrowienia…

Fotki z wyjazdu do wglądu w nowym Albumie naszej Galerii.

W Albumie Wyjazd do Pułaski 2006 pojawiły się też fotki zrobione moim aparatem. Miłego przeglądania…