hd-motormania.com:

Wybierz kategorię:

Thu
28
Sep '06

Co zrobić gdy w dniu kiedy wybierasz się na zlot motocyklowy pada deszcz?…hmmm…

Wydawałoby się, że odpowiedź na to pytanie jest dla harleyowca oczywista, okazuje się, że nie dla każdego…
Stworzyłam mikro ankietę, aby się upewnić na ile zjawisko, które za chwilę opiszę jest szerokie w światku H-D. Kto ma zdanie ten się wypowie.

Ankieta
Wyobraź sobie, że dzisiaj rozpoczyna się rewelacyjna impreza motocyklowa, jedna z ostatnich w sezonie, ale żeby nie było za ładnie niestety jesień spłatała figiel w postaci deszczu. Co postanawiasz.

a.) wsiadasz na maszynę, w końcu przyda Ci się odzież przeciwdeszczowa
b.) rezygnujesz z wyjazdu, masz zasadę, że w deszcz nie jeździsz
c.) masz lepszy pomysł na to żeby nie przepuścić tej imprezy…(jaki?)
Koniec ankiety

Otóż istnieje grono osobników w pewnej części globu dosiadających harleye, którzy za taki pomysł uważają wybranie się na zlot motocyklowy samochodem pamiętając przy tym o zabraniu dowodu rejestracyjnego pojazdu pod znamienną nazwą Harley-Davidson.
Co lepsze możliwość taka przy założeniu deszczowej aury jest uwzględniona na plaktach zapowiadających imprezę.
Cóż za błyskotliwy pomysł…i jaka ekonomia…chyba w myśleniu… :) , na jeden samochód przypada przecież kilka dowodów rejestracyjnych motocykli…


4-ka z Milwaukee przewraca się w grobie, podobnie jak prze-mistrz na powyższym zdjęciu

Nie chcąc zanadto krytykować owego zjawiska wysnuwam wniosek, że każdy robi wedle swego uznania, a raczej wyznania…jak widać odłamy mają swoje odłamy…ja się nigdy nie podpiszę pod tego typu pseudobikerskimi pomysłami…Resztkami nadziei łudzę się, że to jakiś głupi wczesnojesienny żart, tylko ja się na nim nie znam :) .
Pozdrawiam
Kicia ;)


Deszcz + HD = No Problem


Hardcore-owcy godni naśladowania

Thu
21
Sep '06

Coś na odchamienie…

W niedzielę wybraliśmy się paczką przyjaciół ( Diabły i Benki)

na zwiedzanie rzeźb wystawionych na terenie pięknie zaprojektowanego parku pod nazwą „Grounds For Sculpture”
Mogliśmy podziwiać twórczość artystów z rożnych stron świata, także z Polski (m.in. M. Abakanowicz, E.B. Brzeziński).


Gigantycznych rozmiarow polski akcent przed wjazdem do parku…

Piękna pogoda, jaka nam tego dnia towarzyszyła dodawała uroku całej wycieczce.
Mimo porywającego piękna rzeźb, za którymi kryła się genialna pomysłowość, talent i umiejętności artystyczne najważniejszym wydarzeniem dnia była jak zwykle wspaniała, fascynująca, emocjonująca…itd., itp. jazda na Roadkingowni…taka prawda…nic dodać nic ująć. Polecam…
Pozdrawiam
Kicia

Wed
20
Sep '06

InDiAN LaRRy BlOck PaRty

Obowiązki służbowe (czyt. odrabianie kapitalistycznej pańszczyzny) pokrzyżowały plany weekendowe. Na szczęście znaleźliśmy trochę wolnego czasu aby pojawić się w towarzystwie Diabła na kultowej ulicznej bibie 3rd Annual Indian Larry Grease Monkey Block Party

Impreza jak co roku przyciągneła różnej maści, KOLORU(ach) i owłosienia masę bikerską.
Motocykle ze stajni ? są w moim mniemaniu nie do pokonania. Może dlatego że z wszystkich kombinacji rzeźbiarskich, najbardziej zwracam uwagę na Bobbery. A w tej dziedzinie Larry nie miał sobie równych.

Do rewelacyjnej atmosfery, która unosiła się w powietrzu nad Crooklyn-ską ulicą 14-tą, przyłączyła się też czadowa muza w wykonaniu dobrej klasy kapel, które rozkręciły całe towarzystwo na max-sa. Zwiedzając malutką w rozmiarach hale produkcyjną, nachodzi na myśl tylko jedno. Do tworzenia czegoś wyjątkowego i niepowtarzalnego potrzebna jest tylko wyobraźnia i chęci. Reszta ma drugorzędne znaczenie.

Żałuję tylko że nie mogliśmy nasycić się tym klimatem do końca imprezy. Dodam jeszcze że obsesyjnie zazdroszczę tych BAKER-owskich “6 into 4″ Transmisji w każdym napotkanym bike-u. Chopper-owska Arystokracja w mordę jeża…Marek pojawił się z AB MC wieczorem i jak się orientuje, bawili się nie gorzej od porannej zmiany.

W przyszlym roku zakotwiczymy pod wielkim do opuszczenia głównej bramy wejściowej…

Kilka wirtualnych nagród HD-Motormanii (Statuetka Złotego Kopa) otrzymały następnujące fotki:
1.Za brutalne ogumienie Knuckle-heada

2.Kult Młotka

3.Punk ROck-owych klimatów

oraz nagroda pocieszenia:
Za wyjątkowe wykorzystanie silnika kosiarki do trawy

W Galerii 69 pojawiły się: nowy album z mokrego wyjazdu do PULASKI oraz ulicznej biby Indian Larrego…

Thu
14
Sep '06

Zlotowyjazd do Faaker See

W zeszły weekend zakończył się europejski BIKEwEEK w malowniczo położonej austriackiej miejscowości Faaker See


Dlaczego z wszystkich motocykli HD, akurat wybrali V-ROda ??? Niepojęte

Dzięki obywatelskiej postawie Mirka i skutecznym obchodzeniu się aparatem cyfrowym w naszej galerii znalazła się foto-relacja

Mr. Jusiewicz spisałeś się na medal. Stany Zjednoczone Ameryki dziękują za oddanie sprawie krzewienia HD na starym kontynencie :) Następnym razem dołącz jakieś małe sprawozdanie co by się ludziska po tej stronie kałuży dowiedziały jak się szlachta w Europie bawi.

Tue
5
Sep '06

Bawiliśmy się lepiej niż Ernesto…

Sobotni huragan opóźnił niektórym z nas wyjazd do Pułaski o jeden dzień i dopiero w niedzielę ja z Odyssem, Diabeł z Agnieszką i Mario dotarliśmy do celu, ale jak to się mówi lepiej późno niż wcale.
W obie strony cieszyliśmy się rewelacyjną jazdą.

Pełne baki (w drodze powrotnej)

Mimo tylko jednonocnej balangi zostałam naładowana jak zwykle pozytywną energią, którą zawdzięczam miejscu, ludziom tam przyjeźdżającym i całemu klimatowi bratania się z tymi, którzy wyznają całkiem inną filozofię jazdy na bike’ach. Jedni wolą jenoślady drudzy motocykle, co nie znaczy, że gdy spotkają się we wspólnym miejscu to nie potrafią się ze sobą dogadać-wręcz przeciwnie (motto naszej strony znajduje tu potwierdzenie). Właśnie w tym tkwi cały urok tych corocznych spotkań. Nocny chłód, brak ogniska z powodu wilgoci nie był w stanie zepsuć imprezy i dopisujących humorów, a obecni już od piątku dzielnie dotrzymywali nam towarzystwa nie dając zmęczeniu…wątroby…o sobie znać ;) . Dziękujemy :)
Szkoda, że Pułaski 2006 dobiegł już końca, teraz pozostaje nam cieszyć się pięknymi wspomnieniami i czekać na wiosnę…

Ale przepiękne motocykle…

Fotki w Albumie
Pozdrawiam
Kicia