hd-motormania.com:

Wybierz kategorię:

Thu
30
Nov '06

Zgrupowanie listopadowe :)

Wprawdzie „Żeberka u Siwego” odbyły się bez żeberek, ale się odbyły i to jest najważniejsze. Nie tak łatwo zebrać ekipę w jednym miejscu i o jednym czasie. Pogoda w miniony listopadowy weekend dopisała bezapelacyjnie. W sobotę i niedzielę nabitych zostało trochę dobrych mil na liczniku.
Jazda grupowa w niedzielę przyniosła zadowalający efekt (jak zwykle) czyli dużo hałasu i przyjemności ze wspólnego pomykania po drogach NJ…
Zwieńczeniem całego spotkania był posiłek w przytulnej knajpie i toast wziesiony za to, że znowu mogliśmy zobaczyć swoje harleyowskie mordki i pocieszyć się na ich widok. A potem już po zachodzie słońca nastąpił nieunikniony rozjazd każdego w swoją stronę..Czyżby to było zakończenie sezonu???Odpowiedź jest jasna-NIE!!!… bo przecież sezon trwa cały rok…Do następnego tym razem opłatkowego…

Czekamy na Słonia

Na maszyny!!!

Pozdrówka
Kicia

Thu
23
Nov '06

Dziadka Pan-a przygód ciąg dalszy

Projekt Dziadek Pan 2006 ze względów ode mnie niezależnych został przemianowany na Panhead-omania 2007 - mur beton jeżdżone :)

Wszystko za sprawą miny ze skrzynią biegów, na którą wpakował mnie poprzedni właściciel. Ukrył podstępnie informację o zerwanym gwincie jednej ze szpilek mocujących. Kij mu w szprychy i cukier do baku. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Nie dość, że motocykl przeszedł całkowitą renowację (Zasłużoną i zarazem wskazaną) to jeszcze po rekonwalescencji w pod toruńskim kurorcie powróci do niego piękna odnowiona, działającą jak szwajcarski zegarek oryginalna skrzynia. I tutaj należą się podziękowania dla Słonia za rekomendacje nadzorcy wyżej wymienionego kurortu. Jego odmładzające kuśnierskie umiejętności są znane na całym terenie ziemi Piastów.
Jak dobrze zawieją wiatry nad Atlantykiem to już pod koniec stycznia zaczną się na nowo zapasy z Dziadkiem Panem. Czego sobie życzę w ten paskudnie chłodno-mokry, typowo garażowy Dzień Dziękczynienia.

A gdy już wyruszę sztywnym w dziewiczą 2-u tygodniową 600 milową podróż na Smokeout 2007 :) to brygada zmieni poglądy i zacznie inwestować w to, co najpiękniejsze z historii HD…Jeszcze wspomnicie moje słowa…

Wed
22
Nov '06

Uhh działo się

Potrzebowałem dobrych kilku dni, aby emocje po niedzielnym spotkaniu na szczycie opadły do stanu przed weekendowego. Wszystko za sprawą możliwości spotkania się w dobrym starym gronie mistrzów zamieszania i motocyklowych kombinacji alpejskich. Po zapoznaniu się z nowymi sprzętami i jeździe próbnej przyszła kolej na opijanie nowych nabytków. Hmmm, z tą kolejnością to mogło mi się pomylić, nie pamiętam :) . Tak czy inaczej jak sprężyna to tylko klasyczny Heritage, jak szeroki kapeć to tylko dla zainteresowanych, jak urzędować w garażu to tylko na Long Island. Fotek niewiele, ponieważ wszyscy byli zajęci oglądaniem, konsumpcją wody przez ó zamknięte i gmeraniem przy
sprzętach, także do następnego razu (zapowiada się ciepły weekend):

Thu
16
Nov '06

World Championship of Custom Bike Building

Trochę spóźnione wywody na temat tegorocznych światowych super-konstrukcji. Dlaczego? Ponieważ przeglądając oficjalną witrynę WCoCBB zwróciłem uwagę na kilka, myślę wartych poruszenia, faktów. Mianowicie, po pierwsze gdy wydaje nam się, że już wszystko widzieliśmy i nie ma takiej rzeczy która mogłaby nas zaskoczyć, to zawsze znajdzie się jakiś dziwny wynalazek. Nie koniecznie praktyczny lub wizualnie wygodny dla oka, że tak to określę. Liczy się jednak pełne zaskoczenie, więc czemu nie. Pierwsza nagroda w tej kategorii w moim mniemaniu bezapelacyjnie należy się Finowi Isto Kotavuopio, na drugim miejscu uplasowali się makaroniarze z BigTwin Italy oraz na trzecim trike kanadyjczyków Michael Long & Ben Marleau z St-Pie:

Następne spostrzeżenie to plaga montowania 16 calowego ogumienia retro. Ku mojemu zaskoczeniu konstrukcja roku 2006 z Japonii ma dokładnie takie same opony jakie wybrałem do projektu dziadka Pan-a. Myślę, że brygada z ROLLING THUNDER CYCLE na Long Island gdzie zakładałem kapcie na felgi nie będzie miała problemów z rozpoznaniem tych gum. Ostatnim razem też pożegnali Marka tekstem: „Mr Kaminsky nie ma potrzeby przyczepiania kartki z nazwiskiem na te ekonomiczne, nie do zdarcia bieżniki bo takich jeszcze nikt u nas nie zamawiał i na pewno jeszcze długo nie zamówi”

Po trzecie konstrukcje dłuta europejskich majstrów konkurują z amerykańskimi na tym samym poziomie. Czasami nawet przewyższając innowatorskim podejściem do tego fachu swoich kolegów zza wielkiej kałuży. I tak trzymać….

Epilog: Zazdroszczę ludziom wolnego czasu, chęci i pomysłowości do tworzenia tych wszystkich dzieł sztuki. Gdybym miał wybierać jeszcze raz między pochlastanym pięciem się na drabinie korporacyjnej Ameryki a swobodą życia w małym Harleyowym zajeździe na trasie Gdynia-Bydgoszcz to bez wahania wybrałbym to drugie. Ale jak to stare przysłowie mówi, z gdybania jeszcze nic się nie wykluło… Pozdr…

Wed
15
Nov '06

Przedświąteczne ZakUPy

Jak przystało na jesienną porę bikerska brać nadrabia cybernetyczne zaległości, czego owocem są konkretne zakupy na EBAY. Marek po raz kolejny udowodnił nam, że można stać się właścicielem prawie nowego HD za pół ceny. Nie zdradzając starej tajemnicy poliszynela wspomnę tylko, że najlepsze transakcje materializują się w najmniej oczekiwanym momencie. A oto pierwszy Springer-Heritage w rodzinie:

Gratulujemy….

Wiem, że w tej kwestii na pewno będzie miał coś do powiedzenia Diabeł, jestem ciekaw czy nie wyśle swojej Roadkingowni pod młotek po zapoznaniu się z tym co ma do zaoferowania Markowa sprężyna. Przy okazji obarczy mnie winą za wpływ na jego decyzję przy zakupie FLHRCI. Mnie i tak nic nie jest w stanie przekonać, że stary poczciwy klasyczny Road King nie jest najdoskonalszą konstrukcją stajni HD.

W niedzielę dojdzie do spotkania na szczycie G8 u Marka w garażu. Debatując o wyższości własnych poglądów i wielkości tylniego kapcia w nowym chopperze Masakry (wywiad pracuje) :) spędzimy ten świąteczny dzień na tym na czym nam najbradziej zależy. Pozdrawiam całą brygadę, do zobaczenia na miejscu….

Thu
9
Nov '06

Całorocznosezonowi!!!

Drodzy “Hd-MoTorManiAcy” mimo, że w kalendarzu listopad to pogoda w New Jersey przypomina mi raczej inną porę roku, dzisiejszy dzień szczególnie mnie do tego stwierdzenia przekonał. Kto przesiedział go w murach to bez wątpienia ten dzień zmarnował, przede wszystkim owa prawda tyczy się motocyklistów, a już na pewno tych nie posiadających kanap ..… ;) . Koniec tego dołowania tych, którzy nie złapali dzisiaj promieni Słońca. Mam nadzieję, że Wy tak jaki i ja spragnieni jazdy na bike’ach optymistycznie patrzycie na nadchodzący weekend…
Do końca roku pozostało jeszcze kilka imprez pod znakiem motocykla..Najwięcej z cyklu: rajdy, Toy Run, Poker Run, Swap Meet.
Mnie zainteresowały dwie z nich z czystej ciekawości bo niekoniecznie nasze wcześniejsze inne plany pozwolą żeby się na nie wybrać. Uważam, że dobrze wiedzieć co dzieje się w światku motocyklowym o każdej porze roku bez względu na chęć czy też możliwość uczestnictwa w danej imprezie.
Na pewno warto wybrać się (o czym również wspomniał na stronie Słoń) na Pennsylvania Motorcycle Parts Extravaganza w York.

Coś dla szukających skarbów. Ci którzy mają ochotę, a nie znajdą czasu w najbliższą niedzielę mają drugą szansę na podobny Swap Meet, 19 listopada, również w Pensylvanii, w miejscowości Harrisburg.
Natomiast już w grudniu odbędzie się dwudniowy show z wieloma atrakcjami pod nazwą Mid Atlantic Motocycle Spectacular w Chantilly w stanie Virginia.

To z kolei coś dla tych co lubią przed imprezą pokonać trochę mil bez względu na porę roku.
No cóż, koniec lata nie oznacza końca sezonu na dwa koła, ja wyjątkowo miło w zimniejszą część roku reaguję na ciepły dzień, przejeżdżający motocykl, usłyszany w oddali ryk silnika i tym samym mam wyjątkową ochotę na wyjazdy na ukochanym Roadkingu….
Pozdrawiam zatem jak zwykle całorocznosezonowych… :)
Kicia