hd-motormania.com:

Wybierz kategorię:

Mon
23
Apr '07

MD, WyMaRzona JaZda, Siwy’s Party

Niedzielna wyprawa do Danbury w Connecticut zrealizowana. Wrażenia z Marcus Dairy nie specjalne.

Choć nie spodziewaliśmy się po imprezie wiele to mimo wszystko liczyliśmy, że będzie ona bardziej obszerna pod względem stoisk i że po dotarciu na miejsce będziemy mogli orzeźwić się zimnym piwem . Niestety pod tym względem byliśmy baaaaardzo zawiedzeni i po posłuchaniu kilku dobrych rockowych coverów w wykonaniu całkiem niezłego live-band’u zmyliśmy się stamtąd zostawiając za sobą chmurę pyłu.
Ale myślę, że za ten przeciętny klimat imprezy jazda odpłaciła się nam nawet z nawiązką bo trasa była wspaniała i jak zawsze twierdzę, że nie cel, a właśnie podróżowanie do celu jest prawdziwą przygodą.

Piękna niedzielna pogoda sprawiła,że na drogach był „wysyp” bikerów chociaż minęliśmy również jednego, który dosłownie się wysypał na rocznicowej Elektrze.
Wracając z Conneticut zahaczyliśmy o Bear Mnt i Greenwood Lake. Zatrzymaliśmy się w często odwiedzanej przez nas i jak zawsze obleganej przez ludzi knajpie przy samym jeziorze.Tam dopiero mogliśmy zagasić pragnienie dobrym piwem i oczywiście głód naprawdę rewelacyjnym jedzeniem.
Stamtąd skierowaliśmy się już prosto do domu, no może prawie bo jeszcze całą paczką zajechaliśmy na imprezę pod sam garaż Siwego, do którego zawitali Jaca, Piotr i Maruś.
Małą niespodzianką był rocznicowy V-Rod, który nagle pojawił się obok pięknych zaparkowanych maszyn…miejmy nadzieję, że Marek rzeczywiście wysyła go na sprzedaż i nie przyjdzie mu do głowy zamiana swojego Road Glide na to…coś bo będziemy zawiedzeni ;) .
Podsumowując: wczorajszy dzień uważamy za udany. Z żalem było chować maszynę z powrotem do garażu i żegnać się z naszymi przyjaciółmi. Do następnego…

Fri
20
Apr '07

Harleyowcy-SpaDóWa z GarAżu- na MaSzyNy!!!

Drodzy Towarzysze!
Święta, święta i już dawno po świętach, dlatego pora zabrać się za pisanie postów bo Diabeł umiera z nudów wchodząc na naszą stronę :) (hehe…). W sumie brakuje tu jakichś relacji z wyjazdów, ale niestety przez kilka minionych tygodni Matka Natura obraziła się na bikerów.
Ostatni weekend pozwolił jedynie na rozgarzanie silników motocyklowych i ludzkich w garażu za pomocą odpowiednich płynów. O jeździe można było sobie pomarzyć.
No i myślę, że te marzenia zeszło-weekendowe będziemy realizować, co niektórzy już w sobotę, a Ci którym wypadają egzaminy (ja) lub praca (Odyss) czekają z niecierpliwością na niedzielę i liczą chociaż na pół soboty spędzonej na dwóch kółkach…
Pogoda na wyprawę na Marcus Dairy do Connecticut już zaklepana. I tak naprawdę sama impreza jest najmniej ważna: zakup kilku potrzebnych rzeczy i dalej w drogę, bo liczy się jazda. Zatem do zobaczenia na trasie w niedzielę. Koniec siedzenia w garażach, czas na jazdę…

Sat
7
Apr '07

Życzenia!!!

Wszystkim HD-MoTorMaNiaKom życzymy wiosennej atmosfery Świąt Wielkanocnych, smacznych JaJ nie tylko od święta :) i Mokrych Podkoszulek i Bike’ów, ale tylko w Lany Poniedziałek :)

Wed
4
Apr '07

Starzy i Nowi?

Chociaż miniona sobota temperaturowo nie była specjalna dla motocyklistów, ciężko było powstrzymać się od jazdy w weekend. Po rozgrzewce po lokalnych drogach wybraliśmy się w odwiedziny do druha Marka na myjnię zobaczyć jego nową maszynę. Oceniliśmy jej stan na naprawdę bardzo dobry bo rzeczywiście jest ona nowa jak się patrzy. Kolor i niektóre detale są wzorowe (oprócz radia ;) ).
Niestety nie udało nam sie wyciągnąć zapracowanego Marusia do knajpy na Manhattan więc bezapelacyjnie wyskoczyliśmy sami z Odyssem na Siódmą.
W drodze powrotnej siłą rzeczy dopadły nas: dobry humor, pełny pęcherz i postępujące z biegiem dnia zimno przeszywające ciało, ale warto było poświęcić na to wszystko dzień i uzmysłowic sobie kilka kwestii.
Po pierwsze jeszcze raz utwierdzić się w przekonaniu,że nie ma to jak jazda na motocyklu bez żadnych ograniczeń (czyli ad. poprzedni post Odyssa) choć życie często na to nie pozwala.
Po drugie wszystko wskazuje na to,że “stara” brygada sie sypie-szkoda, ale taka zasada rządzi w życiu-jedni odchodzą drudzy przychodzą.

My cywile dajemy sobie radę z nabijaniem mil, sezon jak należy przywitaliśmy w poprzedni wtorek bezkonkurencyją jazdą więc daleko nam od amatorszczyzny. “Pułaskiemu” grozi przejście do legendy…a to może świadczyć tylko o tym, że owa “stara” brygada jest dosłownie stara, no bo cóż innego :) . Planowany meeting u Siwego jedynego do przyjęcia klubu “Zalej gardło” dawniej tak dobrze prosperującego również osiadł na dnie oceanu Dobrych Niezrealizowanych Pomysłów :) Uhhh…….
Dlatego po trzecie uświadomiłam sobie, że różnice w poglądach motocyklowych czy innych nie powinny skutkować w pretensjach czy żalu bo jednyną właściwą opcją jest uszanować czyjeś wybory i zajęcia oraz się cieszyć z własnych.
Pozdrawiamy zarówno starych jak i nowych. I tak Was jednakowo lubimy.